niedziela, 16 listopada 2025

Szymon Hołownia złożył rezygnację z funkcji marszałka Sejmu

13 listopada, po dwóch latach pełnienia funkcji marszałka Sejmu, Szymon Hołownia złożył rezygnację z zajmowanego stanowiska. Rezygnacja wejdzie w życie 18 listopada o godz. 8:00. – Mijają dokładnie 2 lata, odkąd Sejm mi tę funkcję powierzył. Mój priorytet był jeden. Podstawowym zadaniem, z którego starałem się wywiązać, było zapewnienie stabilności państwu. Nie tej czy innej koalicji, opozycji, nie tej czy innej partii politycznej, tylko państwu polskiemu, które składa się z wyborców różnych partii reprezentowanych tu, na sali sejmowej – powiedział podczas środowej konferencji prasowej Szymon Hołownia.



– Na pierwszym posiedzeniu mówiłem, że chcę być marszałkiem wszystkich posłów. Jestem dumny, że dopuszczałem opozycję do głosu. Uważam, że opozycja powinna mieć głos w Izbie, w której kto inny ma większość. Jest to jedno z podstawowych praw demokracji, które powinno być zawsze stosowane, niezależnie od tego kto rządzi, a kto jest opozycją. Państwo jest czymś więcej niż partią polityczną – podkreślił.



– Chcę przekazać w jak najbardziej płynny sposób obowiązki marszałka Sejmu, zgodną z umową koalicyjna, mojemu następcy – Włodzimierzowi Czarzastemu. Właśnie tak to powinno wyglądać, że jeżeli się do czegoś zobowiązujemy, to to wypełniamy – zaznaczył.

Podsumowując dwa lata pracy w Sejmie marszałek Hołownia wyraził nadzieję, że zostawia Sejm „bardziej stabilnym”. – Jedną z najważniejszych rzeczy, która udało się zrobić, to otworzyć Sejm. Te „barierki” to jest tylko symbol. Otworzyliśmy się na zwiedzających indywidualnych. W ciągu tych dwóch lat przyjęliśmy 313 tys. gości. Otworzyliśmy ten Sejm również wirtualnie. Mam nadzieję, że to zostanie na pokolenia. Konsultacje społeczne to tak naprawdę zaproszenie Polek i Polaków do tego, by byli, nie tylko tymi, którzy wybierają posłów raz na cztery lata, ale by byli posłami również w trakcie trwania kadencji. Te 73 tys. głosów, które do tej pory zostało oddanych, jest częścią pracy nad danym projektem ustawy przez cały czas jej życia, aż trafi na biurko prezydenta. Również wszystkie projekty obywatelskie, do których składania gorąco zachęcałem, były w tej Izbie procedowane błyskawicznie – oznajmił.

źródło: System Informacyjny Sejmu / 13.11.2025