środa, 8 kwietnia 2026

Ponad połowa Europejczyków przyznaje, że zagląda w ekrany urządzeń mobilnych innych osób


Od aplikacji randkowych po dane bankowe - przyznajemy, że obserwujemy osobiste treści na ekranach postronnych osób.

  • 56% mieszkańców Europy przyznaje, że spojrzało na ekran smartfonu obcej osoby przypadkowo, a 24% zrobiło to z ciekawości.
  • 57% wskazuje transport publiczny jako miejsce, w którym najczęściej zaglądamy w cudze ekrany.
  • 48% uważa, że korzysta ze swojego telefonu prywatnie, ale 52% przyznaje, że ekran sąsiada jest łatwy do podejrzenia.
  • 33% widziało osobiste treści na ekranie obcej osoby w miejscu publicznym.
  • Część respondentów ignoruje sytuację (28%) lub natychmiast odwraca wzrok (27%), ale 7% przyznaje, że patrzy dalej starając się zachować dyskrecję.
  • Nowy Samsung Galaxy S26 Ultra z Privacy Display [1] ogranicza widoczność ekranu pod kątem, chroniąc prywatność w każdym miejscu.

Samsung publikuje nowe badanie, które pokazuje, że europejskie przestrzenie publiczne stały się miejscem, gdzie nieświadomie dzielimy się zawartością swoich ekranów z postronnymi osobami. 56% osób przyznaje, że zdarzyło im się przypadkowo spojrzeć na ekran obcego telefonu, a 57% respondentów wskazuje transport publiczny jako najczęstszą lokalizację, gdzie mamy do czynienia z zerkaniem w nie swój telefon. Niemal co czwarty Europejczyk (24%) przyznaje, że robi to z czystej ciekawości, narażając innych na utratę prywatności: od osobistych zdjęć po dane bankowe.

Samsung przebadał 11 000 Europejczyków [2] przy okazji premiery Galaxy S26 Ultra, pierwszego smartfonu z wbudowanym Privacy Display, który sprawia, że ekran jest w pełni widoczny wyłącznie od frontu, chroniąc przed podglądaniem z boku bez utraty komfortu użytkowania [3].

Badanie ujawnia różnicę między tym, jak postrzegamy swoją prywatność, a rzeczywistością. 48% Europejczyków uważa, że korzysta z telefonu prywatnie, ale 52% przyznaje, że bez wysiłku jest w stanie zobaczyć zawartość ekranu sąsiada. I choć ponad jedna czwarta (28%) reaguje zignorowaniem lub natychmiastowym odwróceniem wzroku (27%), 7% przyznaje, że dyskretnie patrzy dalej.

Od prywatnych wiadomości po kwestie finansowe: co może wpaść w niepowołane ręce

Prawie połowa respondentów (49%) doznała uczucia, że ktoś patrzy na ich ekran w miejscu publicznym. Jedynie 21% zgadza się ze stwierdzeniem, że korzystanie z telefonu w miejscu publicznym jest prywatnym doświadczeniem. Konsumenci mogą zdawać sobie sprawę z tego ryzyka, ale nowe dane pokazują, że treści, które wpadają w oko, bywają zaskakująco osobiste.

Jedna trzecia Europejczyków (33%) przyznaje, że widziała osobiste treści na ekranie obcej osoby, a 27% przyznaje, że zobaczyło coś, czego widzieć nie powinno. 

Najczęściej widywane treści to:

  • prywatne zdjęcia - 38%
  • twarz rozmówcy podczas wideorozmowy - 32%
  • prywatne wiadomości (np. od partnera/partnerki) - 29%
  • powiadomienia i profile w mediach społecznościowych - 27%
  • zakupy online - 17%
  • powiadomienia i profile w aplikacjach randkowych - 12%
  • saldo konta lub dane bankowe - 11%

Takie sytuacje są zazwyczaj niezamierzone i zdarzają się w codziennych okolicznościach. Najczęściej wskazywanym przez respondentów miejscem, gdzie mamy do czynienia z zerkaniem na ekrany innych osób jest transport publiczny (57%), kolejki w sklepach i supermarketach (35%), bary, restauracje i kawiarnie (13%).

Europejczycy zaczynają zmieniać swoje zachowanie

Świadomość tego, że ktoś może podglądać nasz ekran, zmienia sposób, w jaki korzystamy z telefonów w miejscach publicznych. Tylko 9% osób nie reaguje, gdy czuje się obserwowane. Aż 42% odkłada wówczas telefon. Tylko 10% zdecydowałoby się bezpośrednio skonfrontować z podglądającym.

W obawie przed podglądaniem Europejczycy unikają lub odkładają w czasie operacje bankowe (62%), wpisywanie hasła lub kodu PIN (49%) czy czytanie prywatnych wiadomości od partnera (43%). 

To pokazuje szerszy zwrot w myśleniu o prywatności - nie tylko jako o kwestii ustawień urządzenia, ale także tego, co dzieje się wokół nas.

Privacy Display w Samsung Galaxy S26 Ultra daje użytkownikom nowe narzędzie ochrony, wspomagając wypracowywanie zdrowych nawyków. Prywatność to jeden z filarów strategii Samsung od lat. Privacy Display to kolejny krok – ochrona w momentach, które naprawdę mają znaczenie, wspierana przez siedem lat aktualizacji bezpieczeństwa.

„Telefon, to jedna z najbardziej osobistych rzeczy, jakie posiadamy – przechowujemy w nim zdjęcia, dane bankowe, prywatne wiadomości. Sam codziennie przemieszczam się komunikacją miejską i naprawdę nie chcę, żeby sąsiad widział, co mam na ekranie. Dlatego, wbudowaliśmy Privacy Display w Galaxy S26 Ultra – żeby to, co na twoim ekranie, zostawało tylko twoje.” - powiedział Benjamin Braun, dyrektor ds. marketingu Samsung Europe.

Badanie pokazało również, że 38% respondentów powstrzymuje się od pewnych czynności w miejscach publicznych – co wyraźnie wskazuje na potrzebę większej kontroli nad widocznością cyfrowych treści.

Informacje dla redakcji:

Badanie przeprowadzone przez Censuswide na grupie 11 000 użytkowników smartfonów (po 1000 osób w każdym rynku) w Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech, Hiszpanii, Włoszech, Szwecji, Danii, Finlandii, Norwegii, Holandii i Belgii.

 

[1] Wymaga ręcznej aktywacji w ustawieniach urządzenia.

[2] Badanie przeprowadzone przez Censuswide na grupie 11 000 użytkowników smartfonów (po 1000 osób w każdym rynku) w Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech, Hiszpanii, Włoszech, Szwecji, Danii, Finlandii, Norwegii, Holandii i Belgii.

[3] Po aktywacji część treści może nadal być widoczna dla innych w zależności od kąta patrzenia lub jasności otoczenia. Zalecana jest ostrożność podczas przeglądania wrażliwych danych.


źródło: infoWire.pl / Samsung Electronics Polska Sp. z o.o. / 07.04.2026

foto tematyczne: pixabay.com